jest mi niezwykle miło, że mogę się z Wami podzielić nowościami w moim życiu. W grudniu z okazji moich 21 urodzin zapowiadałam zmiany i wykrakałam sobie! Jest 25 stycznia, a mam wrażenie, że to wczoraj był sylwester. Ostatnio za dużo się dzieje, mam nową pracę zupełnie odmienną od dotychczasowej, poza tym nie zwalniam tempa z makijażowym rozwojem, czym niedługo będe miała okazję sie pochwalić! Gdyby nie pogoda dzieki, której miałam angine i wieczne przeziębienie mogłabym powiedzieć, że idę jak tytułowa burza z usmiechem na twarzy!
Podobno jaki styczeń taki cały rok więc Kochani podwijamy rękawy i realizujemy plany.
A teraz koniec prywaty, muszę sie z wami podzielić tym co w ostatnim czasie skradło mi serce.
W mojej kosmetyczce kilka pewniaków zaczeło towarzyszyć mi codziennie, a więc:
Kosmetyczne pewniaki:
1. Urban Decay NAKED 3.
Odkąd Urban Decay znajduje się stacjonarnie w Sephorach,aż grzech nie skusić się na ich palety cieni. O Naked 3 nie chciałabym w tym momencie za dużo mówić bo zamierzam zrobić oddzielny post o moich paletach, a wtedy wypowiem się o niej więcej !
2.Aqua Brow- Wodoodporny Korektor do Brwi Make Up For Ever nr 30 ciemny kasztan!
Jako maniaczka idealnych brwi nie wyobrażam sobie perfekcyjnych brwi bez MUFE :)
3. Olejek arganowy Wella Professional,
świetny i niezbędny, poza olejem arganowym ma w skłaqdzie witaminki, pięknie nawilża i pachnie, nie wysuszając moich włosów jak sam olej arganowy.
4. Mary Lou manizer- rozświetlacz The balm
szampańska tafla na skórze lub łuku brwiowym pewniak jakich mało
5.Mgiełka do ciała Victoria's Secret mój zapachowy poprawiacz humoru, teraz wybrałam mango na osłodę zimowych szarych dni
Jak widać VS ukradło moje serce skusiłam się na różowy portfel i granatową kosmetyczkę, cukierkowa i niezwykle pojemna- przy okazji przestałam mieć bałagan z kosmetykami w torebce.
Ostatnio ze względu na chorobową zimę nie robiłam za dużo zdjęć swoich makijaży bo trochę straszę ale furorę dla mnie samej robią moje własne rzęsy, które zaskakują mnie długością! :)
Buziaki Ania







Cienie Naked są najlepsze! ; ))
OdpowiedzUsuńNiestety nie mam niczego z Twoich ulubieńców. Aczkolwiek rozświetlacz Mary-Lou Manizer jest na mojej chciejliście na 2015rok. Paletka UD jakoś mnie nie korci.
OdpowiedzUsuńStanowczo za dużo mam już cieni ;p. Jeszcze Aqua Brow mnie intryguje...muszę na niego zerknąć w Sephorze :-). Świetne fotki. Czekam na więcej. Pozdrawiam.
Paletka cudna jest :) Świetne fotki :)
OdpowiedzUsuńDziewczyno robisz idealny makijaż !
OdpowiedzUsuńA tak wogóle za każdym razem jak patrzę na Twoje imię i nazwisko mam wrażenia że jest tam napisane Anna Marcinkiewicz haha :P
Buziaki ;*
uwielbiam ten rozświetlacz :) a farbkę do brwi i paletkę chętnie bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńCudo :) MAry Lou i Naked to moje maje zachcianki ale jeszcze trochę do nich ;)
OdpowiedzUsuńTaka paletka to świetny smaczek :)
OdpowiedzUsuńO tym rozświetlaczu już wszędzie głośno :)
Dołączam do obserwujących :)
Ale jesteś ładna! :)
OdpowiedzUsuńPiękny makijaż!.♡
Ciekawe produkty...też muszę nabyć :)
cienie są cudowne ale rozświetlasz Mary-Lou Manizer to dopiero hit, kocham go z piękne, eleganckie wykończenie makijażu. Jeden z najlepszych produktów jakie miałam :)
OdpowiedzUsuń